Nimfy, Królowe, Matki, Przyjaciółki, Żony i Samotniczki, Introwertyczki, KOBIETY!

Dużo się ostatnio mówi o SIOSTRZEŃSTWIE (takie lepsze braterstwo!), kobiecych kręgach, babskiej energii i wsparciu.

Dużo się mówi, bo dużo się dzieje!
W ciągu ostatnich lat podejście kobiet do siebie nawzajem widocznie się zmienia… Znika niezdrowa rywalizacja podsycana zazdrością i motywowana medialnymi podszeptami… Znika hejt o „taką samą sukienkę”, czy „zbyt widoczny lub niewystarczający makijaż”. Oczywiście nie znika całkowicie, jednak coraz więcej kręgów, wyjazdów, spotkań i eventów się odbywa!

Ba! Coraz więcej z Was… z NAS ma odwagę i potrzebę stosować makijaż tylko wtedy, gdy sama czuje, że chce…
Zamiast malować się „bo nie wypada tak wyjść z domu”, „bo mam brzydką cerę”, czy „bo co ludzie pomyślą!? Że nie dbam o siebie”.

Coraz więcej pojawia się w naszym życiu przestrzeni na luz, samoakceptację, dystans…

Nas to NIEZWYKLE RADUJE, bo wiecie co?

  • To nie jest tak, że kobieta w makijażu jest zadbana, a ta bez nie!
  • Nie jest też tak, że ta bez makijażu dba o cerę, a ta w makijażu musi coś ukryć…
  • To nie tak, że jak nie jestem pięknie ubrana, wyprasowana i skompletowana to już niechluj ze mnie…
  • Dres nie oznacza bycia leniwą, niezadbaną, czy NIEWYSZYKOWANĄ.Jakiś czas temu zrobiłyśmy na Instagramie konkurs, który pytał WAS czy ubrania poprawiają pewność siebie… Odpowiedzi były różne, jednak przeświecała przez nie ekscytująca nadzieja na „lepsze, babskie jutro”.

Wiele z Was uważa bowiem, że ubrania, czy makijaż, nawet włosy i paznokcie… MOGĄ dodawać pewności siebie, są pewnym narzędziem, z którego możemy ale nie musimy korzystać. Jednocześnie pojawiło się wiele głosów, które przypominają nam, że pewność siebie jest wtedy, gdy czuję się ZE SOBĄ DOBRZE – w dresie, bez makijażu, w niepomalowanych paznokciach…

Jak ważna to wiadomość dla świata KOBIET, że ważniejsze od tego jak widzą nas inni – jest to JAK SIĘ CZUJEMY. Jak my się widzimy, co jest dla nas istotne.

  • Możesz dbać o cerę czy włosy ale ich nie malować i nie farbować…
  • Dbać o swoje ciało przez zabiegi, SPA, czy treningi ale się z tym nie obnosić i go nie eksponować!
  • Możesz też wyjść na miasto, zakupy i wieczorne spotkanie w dresie i bluzie, bo to nie czyni Cię mniej atrakcyjną kobietą!Najlepsze jest jednak to… Że możesz zrobić to wszystko odwrotnie, jeśli chcesz, potrzebujesz tego i masz na to ochotę!

Wracając więc do SIOSTRZEŃSTWA…
CZYM ono jest?

Może się wydawać, że siostrzeństwo to po prostu modne hasło, ale z naszego doświadczenia wynika, że stoją za nim prawdziwe osoby, emocje i pozytywne wartości. Dziewczyny dziś łączą solidarnie siły, aby przeciwstawić się podwójnym seksstandardom, slutshamingowi, przemocy seksualnej. Walczą o swoje prawa na gruncie prywatnym, jak i politycznym. A wolność wyboru i unikanie oceniania się nawzajem wydają się najważniejszymi wyznacznikami siostrzeńskiego współdziałania.

fragment artykułu, którego całość przeczytasz tu: https://www.ofeminin.pl/swiat-kobiet/prawa-kobiet/czym-jest-siostrzenstwo-kiedy-mowimy-ze-wszystkie-jestesmy-dzkami/zyy42wm

My to siostrzeństwo w Was widzimy drogie czytelniczki i obserwatorki! Wasze reakcje na nasze posty, relacje i wpisy… Pozytywny odbiór modelek w każdym rozmiarze i wspierające komentarze, gdy coś idzie „nie po naszej myśli”.

DBAJMY o tę więź… Dbajcie też o nią w Waszych domach i życiach, bo kobieca energia potrafi zdziałać cuda i dodać skrzydeł, jeśli zamiast zwątpienia niesie ze sobą wsparcie, akceptację i zrozumienie. 

…Może i Nimfy powinny pomyśleć o takim siostrzeńskim wyjeździe?

Wasza, Klaudia ;*

Zostaw komentarz

NOWOŚCI

Sprawdź najnowsze propozycje odzieży do tańca, która doda Ci pewności siebie na parkiecie.