Kirke – mitologia i historie. Kim była czarodziejka, której imię – mimo, że nie tak znane jak rozsławionej przez serię “Piraci z Karaibów” Kalipso – powiewa na kartach książek i legend? Dlaczego zainspirowała nas do stworzenia kombinezonu do tańca o tym samym imieniu?
Krótko o Kirke – mitologia vs ubrania
Kirke, która odegrała swoją rolę w historii Prometeusza, Odyseusza, czy potwornej Scylli. Kirke, która stała się dla nas jedną z inspiracji podczas tworzenia ubrań, mających być czymś więcej niż kawałkiem materiału. Ubrań, które są także metaforą kobiecości – zmiennej, o różnych temperamentach, zdolnościach i pragnieniach. Czyż to nie ubrania pomagają nam zmieniać “skórę” i ekspresję?
Pozwólcie, że przybliżymy Wam czym Kirke zasłużyła sobie na patronowanie naszemu damskiemu kombinezonowi. Obcisły, magiczny, uwydatniający i podkreślający całe ciało, a jednocześnie zabudowany i tajemniczy. Tak zaprojektowałyśmy kombinezon do tańca, który nosi imię mitycznej czarodziejki.
Kirke uczy nas, że jesteśmy wystarczające
Dlaczego? Nasza bohaterka wśród bogiń, bogów i nimf nie była uważana za piękność – niewystarczająco zgrabna, nie dość boska, za mało złotooka czy pięknogłosa :
- jak wiele z nas ma takie myśli o sobie lub o otaczających nas ludziach?
- Jak wiele osób jest “niewystarczających”?
- Ilu z nas chce się schować i ukryć swoje niedoskonałości?
Pozwalamy Wam na to – długim rękawem, półgolfem i podwójną warstwą materiału… Bo proces samoakceptacji zawsze musi wyjść od nas samych, Nimfinity wear tylko trochę pomaga. Jak? Sprawiając, że kombinezon przylega do ciała, pokazując, tym samym, jego różnorodność, urok, seksapil i kształt.
Mitologia dalej aktualna
Mityczna Kirke bardzo długo nie wierzyła w swoje możliwości, talenty i urodę… Jako dziecko, została odtrącona przez Heliosa – swego ojca, boga słońca. Uważał córkę za dziwną, skrzekliwą i nieprzydatną. Nie miała widocznych mocy, nie potrafiła rozpalić choćby małego płomienia, ani władać wodą, mimo, że jej dziadkiem był sam Okeanos. W domowych pałacach była pomiatana i ignorowana.
Kirke była “dobra”, co nie było uważane za boską cechę. Kiedy Prometeusz pomógł ludziom i został ukarany przez bogów krwawą chłostą, młoda wtedy Kirke, mimo strachu i ryzyka, przyniosła umęczonemu Prometeuszowi nektar, by ten mógł zaspokoić pragnienie. Innym razem Kirke z własnej woli zaopiekowała się swoim młodszym bratem, odtrąconym przez jej matkę Perseidę i ojca Heliosa.
Jak wiele kobiet jest niedocenianych mimo swoich starań, zaangażowania i codziennego trudu? Za wiele…
Nasze ubrania to TYLKO i AŻ ubrania
Tylko, bo to przedmioty, zszyte fragmenty materiałów. Aż, bo tworzymy je inspirując się historiami, które pokazują, jak wiele twarzy ma słowo KOBIETA. Tworzymy z myślą o komforcie i wygodzie, ale także o seksualności, kobiecości i uwodzeniu. Chcemy być piękne, chcemy kokietować, dobrze wyglądać w ruchu i przyciągać spojrzenia. Nie robimy tego dla aprobaty mężczyzn i kobiet, choć to miły dodatek. Robimy to, byśmy my same czuły się ze sobą dobrze, pięknie, wystarczająco i seksownie.
Nasze ubrania to narzędzia, których możesz użyć w procesie budowania pewności siebie. Kombinezon do tańca, spodenki twerk, body do bachaty czy spodnie latino? Sprawdź już teraz nasze produkty, inspirowane Boginiami, Nimfami i Czarodziejkami.
Co jeszcze ujęło nas i zafascynowało w historii Kirke?
Okazuje się, że to Kirke STWORZYŁA przerażającego potwora z sześcioma głowami, mackami ośmiornicy, spopielonym ciałem, szczekającego i zawodzącego niczym pies. Słynną SCYLLĘ (kojarzycie przysłowie “między Scyllą a Charybdą”?). To była druga sytuacja, w której Kirke użyła swoich mocy… Jeszcze niezrozumiałych, nieokiełznanych i niedojrzałych. Z zazdrości i potrzeby odkrycia “prawdziwego oblicza” nimfy Scylli – Kirke wykorzystała roślinę, która przy pomocy zaklęcia przemieniła dziewczynę w okropnego stwora. Wcześniej przemieniła podobnym sposobem śmiertelnika w morskiego boga – z miłości. Chciała móc być przy nim, z nim i dla niego (ta historia również gorzko się kończy, przemieniony Glaukos odtrąca naszą Nimfę dla Scylli). Takie praktyki nie były znane wśród najad… Jakiś czas później brat Kirke zdradził jej słowo, którym powinna siebie określać – Pharmakis – Czarownica.
Za swoje czyny Kirke została ukarana wygnaniem na wyspę Ajaja. To wygnanie okazało się początkiem jej drogi do poznania siebie, samoakceptacji oraz rozwijania swoich magicznych zdolności. Stopniowo zbliżała się do lasu… Do roślin…Ziół…Natury… oraz do samej siebie – potężnej, utalentowanej i wytrwałej kobiety. Z czasem Czarownica zasłużyła na swoje miano. Wyczarowała sobie nawet towarzyszkę – wielką, dziką lwicę, która strzegła jej i trwała przy boku.
Wygnana Czarodziejka przechodzi przemianę
Kirke podczas swego wygnania opanowała czarną magię, została kochanką Hermesa, który odwiedzał ją na wyspie, rozwijała swoje moce i wiarę we własne możliwości! Z czasem Ajaję zaczęli odwiedzać żeglarze, którzy obudzili w Czarownicy pełną żalu, nienawiści i rezerwy stronę… Swoimi czynami, gwałtem i wtargnięciem sprawili, że świat ujrzał Czarownicę, która na taką krzywdę odpowiada prawdziwym gniewem – magią i eliksirem rozszarpała swoich oprawców, by kolejnych gości przemieniać w tłuste, brudne świnie.
Coraz pewniejsza siebie, coraz potężniejsza i coraz bardziej nieustraszona czekała na swoje przeznaczenie, które według przepowiedni Apollina miało nazywać się… Odyseusz. Ta Kirke z nie bała się już pokazać kształtów i krągłości swego ciała! Jego zalet i wad, zakrywanie jego fragmentów było jej WYBOREM a nie ucieczką i wstydem. Ta Kirke jest nam bliska ;)
Słynne przeznaczenie
Przeznaczenie – jak powszechnie wiadomo – to coś, przed czym nie można uciec, szczególnie będąc uwięzioną na wyspie. Nadszedł dzień konfrontacji z przeznaczeniem, do brzegu Ajai przybił statek Odyseusza. Kirke podeszła do załogi z dystansem – jak do wszystkich poprzednich. Wszystkich poza dowódcą zamieniła w świnie i zamknęła w swojej zagrodzie, by porozmawiać z Odyseuszem (nie wiedząc jeszcze z kim ma do czynienia) sam na sam. Odys, po dziesięcioletniej wojnie trojańskiej, przez trudy żeglugi w stronę rodzimej Itaki zmuszony był przybić do brzegów Ajai, zreperować statek i odpocząć.
Ostrzeżony przez boskiego Hermesa do gospodyni podszedł z dużą dozą ostrożności : nie wypił wina, zważał na słowa, pozostał czujny i traktował ją z należytym szacunkiem. Kirke szybko dostrzegła, jak bardzo Odyseusz różni się od poprzednich jej gości – ile w nim obycia, geniuszu i siły. Strateg i król Itaki zdołał wypracować z Nimfą układ, który zapewnił mu bezpieczną przystań, schronienie dla siebie i załogi, możliwość zreperowania łodzi oraz… boską kochankę.
Tak oto zaczął się kolejny okres w życiu obojga – okres wspólnych dni, regeneracji, okres powolnie rozwijanego uczucia, przywiązania, zaufania, nawet miłości. Nasza Czarownica bardzo przywiązała się do niezwykłego śmiertelnika, jednak Mojry i bogowie znów zakpili sobie z jej szczęścia i – za pomocą proroctwa – pomogli Odyseuszowi podjąć decyzję o opuszczeniu wyspy i powrocie na Itakę.
Oblicza kobiecości
Jak czuła się Kirke? Opuszczona? Porzucona? Samotna i pusta? Na pewno ciężarna… Nasza Czarownica była w ciąży, nosiła pod sercem dziecko Odyseusza i tylko ona o tym wiedziała. Tak oto otworzył się przed nią kolejny rozdział – bycia matką. Od pierwszych dni życia Kirke musiała walczyć o swego syna, ponieważ Atena pragnęła śmierci Telegonosa. Czary, zaklęcia, mikstury trzymały boginię z dala od Ajai, jednak nawet potężna Czarownica nie mogła powstrzymać mocy większej niż gniew Ateny – ciekawości i pragnienia życia swego syna.
Telegonos w wieku lat 16 postanowił POZNAĆ OJCA, ZOBACZYĆ ŚWIAT I W KOŃCU ŻYĆ. Ciągła walka o jego życie, przeciwstawianie się bogom, zejście w morskie głębiny, spotkanie z synem i żoną byłego kochanka i strach, który towarzyszył jej od urodzenia Telegonosa… Wszystkie te uczucia, sytuacje i emocje otwierają przed nami obraz kolejnego wcielenia Czarownicy z Ajai – matki, która jest gotowa na wszystko dla swojego dziecka. Kobiety, której prawdziwa siła ukrywa się w miłości.
Długo można by pisać o losach Kirke, jej przygodach, problemach i przekleństwach, jednak my dążymy tutaj do zakończenia naszych rozważań. Zakończenia pewną refleksją na temat kobiecości i różnych etapów naszego życia: Młoda, niedoskonała, niepewna siebie, ciekawa świata, zakochana, rozgoryczona, rozgniewana, zraniona, oszukana, potężna, silna, spragniona, szczęśliwa, dojrzała, strudzona, zmęczona, czy zatroskana…
Nieważne którą Kirke jesteś dzisiaj – zasługujesz na miłość… Miłość do samej siebie.
NOWOŚCI
Sprawdź najnowsze propozycje odzieży do tańca, która doda Ci pewności siebie na parkiecie.


























