Pytanie: po co tancerz tańczy, wydaje się niedorzeczne i niepotrzebne. Jednak w czasach szybkiego, pełnego bodźców życia, Social Mediów, technologii i nieskończonych możliwości – to pytanie często do mnie wraca. Czy chodzi o historię? Spełnienie artystyczne? Ruch sam w sobie? Rozwój swojego profilu na Instagramie? Sławę, pieniądze i warsztaty? Może jeszcze o coś innego albo wszystko na raz? Dzisiaj poświęcamy chwilę na refleksję na temat twórczości.

Dlaczego tancerze tworzą – zacznijmy od oczywistości

Taniec to zdecydowanie obszar, w którym każdy powód, cel i sposób wyrazu znajdą swoich odbiorców, artystów, zwolenników i przeciwników. Ilu tancerzy, tyle powodów tworzenia! Jednak zacznijmy od najbardziej oczywistych i najczęściej wyróżnianych:

  • wyrażenie artystyczne: choreografia jest sposobem wyrażania siebie przez uporządkowany ruch artystyczny, jakim jest taniec. To dlatego, że choreografia może przekazać emocje, myśli i przekonania jej twórcy lub wykonawcy;
  • narracja: tancerz może opowiadać historię lub przekazywać określone przesłanie publiczności za pomocą sekwencji ruchów i układów. Ten aspekt jest często wykorzystywany w Teatrze Tańca. Jednak warto pamiętać, że jak to mawia prof. Ewa Wycichowska: „Widz ma zawsze rację”;
  • struktura i planowanie: tworzenie choreografii pozwala na strukturyzację tańca. Obejmuje to ustalenie kolejności ruchów, przestrzeni, czasu i dynamiki, co pomaga w planowaniu i organizacji występu. Może to prowadzić do powstawania interesujących kształtów, figur lub relacji między ruchem a scenografią, światłem, muzyką czy między tancerzami;
  • unikalność: tworzenie choreografii pozwala na poszukiwanie czegoś wyjątkowego, oryginalnego. To jedna z metod na określanie i budowanie swojego, charakterystycznego stylu, jako tancerz-choreograf;
  • tworzenie kompleksowego show. Proces twórczy związany z projektem, spektaklem wiąże się ze spotkaniami: z muzykami, projektantami świateł lub kostiumów, co pozwala na stworzenie kompleksowego show;
  • rozwój i eksperymentowanie: Przy tworzeniu choreografii tancerze mają szansę eksperymentować z różnymi stylami, technikami i konceptami, co pozwala im rozwijać się jako artyści oraz… Jako osoby.

Taniec jest fenomenalnym narzędziem do wyrażania emocji, konstruowania obrazów, przekazywania idei czy rozwijania motoryki. Tworzenie choreografii jest kluczowym elementem procesu artystycznego tancerzy, po który prędzej czy później – sięga każdy.

Praca twórcza tancerza jako poszukiwanie siebie i rodzaj terapii

Pojęcie i zjawisko terapii tańcem jest rozwijane od lat. Ten sposób pracy wykorzystuje się między innymi w terapii osób z niepełnosprawnościami, traumami, depresją czy u dzieci. Jednak oprócz profesjonalnego oblicza terapeutycznego, taniec jest dla wielu z nas codziennym katharsis. Ten moment, gdy na sali poprawia się nam humor, buzują endorfiny, spotykamy znajomych, dzielimy się naszą twórczością i widzimy efekty swojej pracy – bezcenne.

Bywa również tak, że niektórych emocji nie potrafimy wyrazić werbalnie. Taniec przychodzi nam wtedy z pomocą: pomaga nam poczuć, zrozumieć i przetworzyć uczucia i stany, w które wpadamy. To połączenie myśli i ciała jest niezwykłe.

Twórczość dla twórczości

W świecie tańca od lat trwa konflikt wokół zagadnienia: wirtuozerii tylko dla wirtuozerii, twórczości dla samej twórczości. Już Noverre postulował, by taniec tworzył spójną wizję ze scenografią, makijażem, kostiumem, muzyką czy światłem. Jednak zarówno wśród słynnych osobowości tańca, jak i wśród dzisiejszych tancerzy – sztuka dla sztuki znajduje swoich zwolenników.

Trisha Brown – amerykańska tancerka, teoretyczka tańca i pedagożka mówiła o tańcu: Zostałam tancerką, bo chciałam latać. Transcendencja grawitacji była zawsze dla mnie poruszająca. W moim tańcu nie ma żadnego ukrytego znaczenia. To dla mnie zmaterializowana forma duchowego przeżycia.

Dzisiejsze trendy na Instagramie i tempo udostępniania oraz powstawania treści, sprzyjają tworzeniu choreografii tylko dla choreografii. Można ją pięknie nagrać i wrzucić w formie Reels’a, by zbierać rekacje i komentarze. Czy to coś złego? Nie, jeśli Tobie to odpowiada. Wiem jednak, że wielu tancerzy ma problem z ustaleniem granicy: co jest wartościowe, a co tylko na pokaz? Wielu z nas skrupulatnie wybiera udostępniane materiały – oczekując od siebie perfekcji. To destrukcyjny i niezdrowy proces. Ten dynamiczny świat Social Mediów może pomóc tancerzom się wybić, jednak wywiera też niemałą presję na ich twórczości.

Tańczę dla siebie, co to w ogóle znaczy

Sama tak czasem mówię: tańczę dla siebie. Jednak czy to znaczy, że nikomu nie pokazuję swojego tańca? Efektów ciężkiej pracy, poszukiwań, wizji? Niezupełnie. Moim zdaniem tancerz CHCE być zauważony. Czasem osobiście, czasem jako mózg operacji lub nauczyciel. To bardzo sceniczna forma wyrazu. Sama uwielbiam scenę, pokazy i skierowane na mnie spojrzenia. Lubię, gdy stres miesza się z potrzebą zaprezentowania swojej wizji, swojej wersji, swojej choreografii, niezależnie od tego, czy jestem akurat performerką, autorką choreografii czy trenerką.

Tworzę, by eksplorować siebie i zmiany we mnie: moim ciele, duszy i podejściu do tańca. Dorastam, zmieniam się, zmieniają się moje potrzeby, a taniec to idealne narzędzie, by sobie z tym radzić, próbować zrozumieć, uporządkować. Co więcej, taniec to dla mnie dialog i monolog jednocześnie! Mogę próbować przekazać nim wiadomość, jednak odbiorca zinterpretuje ją po swojemu. Tworząc dla konkretnych odbiorców lub konkretnych tancerzy, możemy pomóc im wyrazić siebie, uporać się z aktualnym etapem życia, zabrać głos.

Możemy oczywiście „tańczyć dla siebie” w sensie:

  • dbam o swoją kondycję, zakresy i ogólne zdrowie fizyczne,
  • sprawia mi to radość, tańczę tylko na sali,
  • tańczę sama w domu, bo mnie jest to odstresowujące,
  • rozwijam swoje ciała i skille, by osiągać własne cele (to też tańczenie dla siebie, prawda?)

Jednak nie każda osoba, która lubi tańczyć, lub tańczy, będzie nazywała się TANCERZEM.

 

Inspiracja i drogowskaz, czyli o tańcu, jako drodze

Na koniec chciałabym nawiązać do ostatniego posta na Instagramie jednej z polskich tancerek: Natalii Nadolskiej..

I’ll start with quote „I want to make beautiful things, even if nobody cares” Saul Bass.

For the first time, I saw these words during my trip in Italy. Since then it stuck to me.
What is your motivation to create? Your motivation to dance, to record? Who are you doing this for? These questions appeared in my head. I would like to answer. I’m doing this because of me, (…) because I love sharing my interpretation of art, (…) because simply I love to dance.
And what happens if nobody cares? Absolutely nothing. And it’s beautiful.
🖤
I want you to encourage to do more things, to create more things, to dance more just for yourself.

This choreo is about my entropy. About the search of harmony that I missed recently. About fighting with yourself and your emotions.

Cytując wpis Doli, chcę Wam przypomnieć, że taniec to droga. Tak samo, jak wieczny proces dążenia do pewności siebie, samoakceptacji czy miłości. Tak samo, jak poszukiwanie celu w życiu. Taniec to nasza podróż – wewnętrzna i zewnętrzna. Możemy się nią dzielić i z jej pomocą, dawać innym wskazówki oraz punkty odniesienia na ich drodze.

Taniec pomaga nam pozostać czujnym – na siebie, swoje uczucia, potrzeby i emocje. Na zmieniający się świat i perspektywy. Tworzymy, by pozostać w kontakcie ze sobą i ze światem. Zazwyczaj robimy to DLA SIEBIE. Jednak nasze działania, nierzadko mają wpływ również na innych.

Wasza, Nimfa Klaudia.

 

Czytaj więcej o tańcu:https://nimfinity.com/jak-zrozumiec-stawki-tancerzy/

Zostaw komentarz

NOWOŚCI

Sprawdź najnowsze propozycje odzieży do tańca, która doda Ci pewności siebie na parkiecie.